Pielgrzymka: Wrażenia Mikołaja Wichra
poniedziałek, 11 maja 2015 00:00

Wrażenia z Pielgrzymki Mikołaja Wichra, któy grał w Plemieniu. Ta, oraz inne recenzje spowodowały zmianę założeń odnośnie kształtu Plemienia podczas Drugiej Pielgrzymki, które będzie bliższe grze "Kto Ty", w opinie graczy bardzo udanej. Relacje z "Kto Ty?" znaleźć można tutaj.

 

Polityka informacyjna przed grą
Odczuwałem brak moderacji grupy i docierały do mnie różnymi kanałami czasem sprzeczne informacje na tema tego jaka będzie gra. Czy bardzo jak kto ty, czy jednak inna? Czy dostaniemy role lub ich części? Na jakiego typu rozgrywkę będziemy nastawieni (zróbcie sobie grę sami a my wam pomożemy, czy może raczej przyjedźcie zagrać w naszą grę).
To jednak nie było jeszcze najgorsze - przyjęliśmy jakieś założenia wspólnie - i po rozmowach z innymi wiem, że były o dziwo dość spójne. Spodziewaliśmy się gry na bardzo low wątkach, które w większości sami sobie stworzymy. Mniej wazny był dla nas aspekt społeczny czy hierarchiczny, byliśmy raczej nastawieni na chillout w klimacie i na to by larp sam pokazał nam (w relacji z pielgrzymami np.) w którą stronę poprowadzić nasza wspólnotę.

Odczuwalny był tez brak informacji na temat klimatu plemienia. Kamil rzucił zdanie odnośnie klimatu, które pozwalało nam zorientować się, że będzie to coś z zakresu od Indian po mieszkańców Rusi. Efektem było nie tylko nasze wspólne niedopasowanie ale tez mała odróżnialny wizualna plemienia od pielgrzymów.

To coś, czego nie można pozostawić przypadkowi - warto, może razem z graczami, stworzyć moodboard zawierający inspiracje, pokazujący kierunek, lub jeden motyw który powinien być wszędzie. Wpłynęło by to tez dobrze na nasze poczucie „jedności w grupie”. Tak, taki krok zaczął by kreować tożsamość plemienia już przed larpem co może było niezgodne z założeniami, ale wydaje mi się, ze wpłynęłoby korzystnie na grę.

Trzecim tematem był brak konkretnej informacji odnośnie warunków na grze. Woda pitna to jedno. Ale też warto było wiedzieć (zdjęcia?) jaki sprzęt będzie do naszej dyspozycji. Dostaliśmy też przykaz (choć chyba ustnie, albo wynikał z dezinformacji), żeby nie tworzyć sobie postaci wcześniej i nie opisywać jej innym. Osobiście uważam, że gracze powinni móc wymienić się informacjami o swoich postaciach - w końcu trochę się znamy w plemieniu. Wydaje mi się, że byłby to lepszy sposób kreacji ról niż dawanie ich na papierze czy jakakolwiek forma warsztatów. Gracze mogliby stworzyć przed grą kiedy był na to czas, spójną osobowość postaci, jej wygląd i jakiś zamysł na tę grę oraz zaczątki fajnych dramatycznych relacji - dopasowanych do ich preferencji!! I da się to zrobić unikając tworzenia ról społecznych - np. dając standardowy opis do wypełnienia. Który skupia się bardziej na emocjach, pragnieniach i aspiracjach, a świadomie nie wspomina o roli w grupie.

Warsztaty
Warsztaty w formie wyboru ról społecznych nie sprawdziły się. Jeśli przyjęlibyśmy, że postaci albo zostały wstępnie stworzone do tego momentu w głowach uczestników, warsztaty mogłyby w całości skupić się na tworzeniu społeczności. Pozwoliłoby to uniknąć braku poczucia „normy” i nadętego gadania przy ognisku, przy którym wszyscy mądrze kiwają głowami, bo nie wiedzą jak się zachować.

Przetrwanie
Dowożenie koczowniczemu plemieniu rekwizytów na miejsce gry to problem logistyczny dla organizatorów, ale też marnotrawstwo okazji do budowania społeczności. Wystarczyło pokazać nam w obozie in game (uprzedzając nas przed grą, że tak będzie) rzeczy do budowy obozu, przetrwania jedzenia i powiedzieć, żebyśmy wzięli ze sobą to, co istotne. In game moglibyśmy wejść na teren gry, in game rozbić obóz.

Na grze
Uważam, że opcja MG obserwującego grę z zewnątrz się nie sprawdziła - optymalna formą „duszkowania” jest in game. Taki organizator bez szkody dla diegezy może suplementować potrzebną wiedzę, może być in game'owym bezpiecznym miejscem. Substancje psychoaktywne okazały się być bardzo słabym punktem. To, kiedy i jak mają być zażywane stało się niekończącym tematem pomiędzy organizatorami, a graczami i graczami między sobą. Wzięcie ich na początku podczas święta plemienia byłoby o wiele lepszym rozwiązaniem, pokazałoby graczom, z czym to się wiąże, i pozwoliło o wiele pewniej podejść do tego podczas ew. zaproszenia pielgrzymów do wzięcia w tym udziału.